14.08.16

O co walczy Piotr Myszka?

Zdaję sobie sprawę z tego, że zasady rywalizacji w żeglarstwie są dość skomplikowane, a brakuje osób, które w prosty i logiczny sposób je wyjaśniają. Dlatego dla wszystkich Państwa, którzy chcieliby i zamierzają śledzić dzisiejsze zmagania Piotra Myszki w wyścigu medalowym żeglarskiej klasy RS:X w Rio 2016, poniżej zamieszczam kilka zdań wyjaśnienia tego, o co Piotr walczy, na co liczy i na czym ta dzisiejsza walka będzie polegała.

Punktacja

Na początek należy wyjaśnić, w jaki sposób punktowane jest żeglarstwo i skąd wiadomo, kto wygrywa rywalizację. Regaty żeglarskie składają się z kilku lub kilkunastu wyścigów. W Rio rozegranych zostanie 12 wyścigów. Każdy z nich odbywa się według tej samej procedury. Jest start (wszyscy startują razem – start wspólny), określona, wyznaczona bojami, trasa do przepłynięcia i meta. Liczy się to, w jakiej kolejności zawodnicy przekroczą linię mety. Za określone miejsce żeglarze otrzymują punkty. Sposób punktowania jest bardzo prosty, bo liczba punktów odpowiada zajętemu przez zawodnika miejscu.

punkty

Wygrywa więc ten zawodnik, który zgromadzi mniej punktów. Klasyfikację generalną, aktualizowaną po każdym wyścigu, określa się na podstawie sumy punktów (czyli miejsc) z poszczególnych wyścigów. Sędziowie są łaskawi i zostawiają zawodnikom furtkę mówiąc: „Ok, nie zawsze można być perfekcyjnym. Zdarza się, że wystąpi awaria sprzętu, wybitnie nie uda ci się start, przydarzy się coś, co spowoduje, że zajmiesz dalekie miejsce, czyli złapiesz dużo punktów. Dlatego w całej klasyfikacji odrzucamy twój najgorszy wyścig.”. Nazywamy to odrzutką. W klasyfikacji generalnej nie liczy się więc jeden – najgorszy dla zawodnika – wyścig. Zobaczcie wyniki rywalizacji: https://www.rio2016.com/en/sailing-standings-sa-rs-x-men Najgorszy wyścig jest skreślony i nie wlicza się do sumy punktów w pozycji „net points”.

Wyścig medalowy

Dość proste, prawda? W ten sposób żeglarze rywalizują w Rio w 12 wyścigach, o których pisałam. To jednak nie koniec rywalizacji. W tym momencie pojawia się ten odmieniany dziś przez wszystkie przypadki, najważniejszy wyścig medalowy.

Jakiś czas temu władze światowej federacji żeglarskiej uznały, że warto wprowadzić więcej dramaturgii do rywalizacji. Dlatego ostatniego dnia regat przeprowadza się jeden, dodatkowy wyścig – medal race (wyścig medalowy). Startuje w nim najlepsza dziesiątka z klasyfikacji generalnej. Trasa tego wyścigu jest krótsza niż zazwyczaj i prosta, prawdopodobnie podobna do tej:

Tak wygląda jedno „kółko”. Za którymś razem (sędziowie określają liczbę „kółek” zawodnicy płyną ze znaku nr 1 na metę. Niebieska strzałka to kierunek wiatru.

 

Dokładna trasa zostanie pewnie podana przez komentatorów tuż przed wyścigiem. I teraz to, co jest najważniejsze. Punktacja tego wyścigu różni się od dotychczasowej. Jest punktowany podwójnie, co oznacza, że zajęte miejsce mnożymy przez 2. Zawodnik, który przypłynie trzeci zdobywa 6 punktów, a dziesiąty – 20 punktów. Ten wyścig bezwzględnie wlicza się do klasyfikacji – nie można go odrzucić. Dlatego właśnie jest tak ważny. Bardzo często może „przewrócić całą tabelę”, szczególnie że z reguły startującym zawodnikom towarzyszy silna presja i stres.

O co walczy Piotr Myszka?

Piotr obecnie jest trzeci. Na koncie ma 70 punktów. Dziś o godz. 18.00 zostanie rozegrany wyścig medalowy. Matematyka pokazuje, że pierwsze i drugie miejsce są poza jego zasięgiem, bo nawet jeśli Brytyjczyk lub Holender przypłyną w wyścigu medalowym na ostatnim – dziesiątym miejscu, a Piotr ten wyścig wygra, nie uda mu się zniwelować różnicy punktowej. Sytuacja komplikuje się za plecami Polaka. Francuz na czwartym miejscu ma jedynie 2 punkty straty do Myszki, a Grek (piąty) 8. To oznacza (przy mnożeniu punktów), że drobny błąd w medal race może mocno odbić się na miejscu Polaka. Dlatego dziś trzymamy kciuki za to, żeby Piotr przypłynął na metę przed Francuzem i przed Grekiem. Proste? Proste. Ognia Piotrek!